Wyłącznie dla koneserów tego rodzaju literatury. Wspomnienia i moralne oceny z perspektywy czasu nie silące się przy tym na klasyczną biografię. Raczej osobiste uzasadnienie własnej przemiany duchowej. Wspomniani na wstępie koneserzy nie zawiodą się - dobra interpretacja Zdzisława Wardejna. Choć oczywiście chciałoby się posłuchać wykonanie Jacka Kuronia. Duży plus za to, że czasem można odnieść takie wrażenie.
Trochę za dużo teoretycznych rozważań np. o teoriach wychowawczych, ale tam gdzie J.Kuroń wspomina ludzi, zdarzenia i swoje życie - jest świetny. Natomiast czytanie teksu przez Z.Wardejna - po prostu beznadziejne. Pełno zawieszeń, zacięć, momentami jakby czytający dziwił się co tam napisane, a innym razem jakby go to śmiertelnie nudziło. Czyta jakby od niechcenia. Szkoda, bo jako aktor jest przecież świetny.
Świetna literatura faktu. Życzciory człowieka, który przez całe życue był oddany jednej sprawie - pomocy innemu człowiekowi