Przede wszystkim "Rękopis" został skandalicznie pocięty. W całym nagraniu występują co jakiś czas kilkusekundowe pauzy, np. w połowie dialogu. To przeszkadza. Przeszkadza ponadto rutyna lektora, który często wpada w monotonną frazę (zdarzyło mi się zasnąć!), chociaż przybrał dla tej książki bardzo fajny, zawadiacki ton. Lektor mógłby zresztą przyłożyć się bardziej, np. jeśli chodzi o wymowę słów hiszpańskich (totalna pomyłka jeśli chodzi o sylaby akcentowane i nie) oraz włoskich (wymowa "jak się pisze"). Szybkość nie jest problemem, tylko właśnie monotonia. Gdyby nie ta chałtura, mogłoby być naprawdę ciekawie.
Książka jest rewelacyjna, a jezyk wspaniale odwzorowuje epokę XVIII/XIX. Myślę, że jesli dla kogoś jest za trudna, zawsze można poczytać p. Sapkowskiego... W mojej ocenie H.Machalica czyta ją po prostu rewelacyjnie, zaś jego głos współgra z nastrojem ksiązki. Nie można było wybrać lepszego lektora!
Koniecznie trzeba posłuchać.Świat którego mityczność podkreśla łagodny głos lektora idealnie wręcz pasujący do charakteru książki. Jedyny minus to brak tłumaczenia niektórych zdań wypowiedzianych przez bohaterów po hiszpańsku lub włosku. Gorąco polecam.
Zdziwiłam się czytając opinie poprzednich osób. Otóż ja wcale nie odniosłam wrażenia, że Henryk Machalica czyta za szybko. Nie mam obycia z audiobookami (to dopiero mój drugi), ale tempo wydało mi się odpowiednie, a ponadto głos lektora wspaniale przenosił w świat wykreowany przez Potockiego. Na plus należy zaliczyć także, iż lektor zadał sobie trud sprawdzenia, jak m.in. czyta się wyrazy łacińskie, co nie jest powszechne wśród osób czytających audiobooki (a szkoda).
Treść jest ciekawa ale trudna do odbioru. Powodem jest lektor, który czyta w taki sposób że zaciera się osoba głownego bohatera , generalnie cięzko se zorientowac w którym momencie aktualnie się znajdujemy. Ponadto sposób czytania jet mało klarowny, ktos napisał że Pan Machalica czyta zbyt szybko i zgadzam się z tym. Trzeba niestety dołożyć do tego wrażenie monotonii graniczącej z banałem - co w przypadku Rękopisu degraduje pozycję na bardzo nsksie poziomy.
Podsumowując: Szanowny Panie Henryku może lepiej było sie za to nie brać, zakupiłem audiobook z nadzieją na ucztę a dostałem marne kilka kromek...?
Na korzyść audiobooka przemawia to, że jest to całościowe nagranie książki Potockiego. Niestety to jego jedyna zaleta. Lektor czyta szybko, pospiesznie, jakby nie literaturę piękną deklamował, ale brał udział w konkursie na najszybsze wyrecytowanie książki telefonicznej. Kolejne zdania wypowiadane są na jednym oddechu, pomijając ich podział zależny od interpunkcji. Tam, gdzie lektorowi kończy się oddech, tam następuje pauza. Szkoda zmarnowanej szansy, bo to i wielka literatura i niezły głos Machalicy.
P.S. Po przesłuchaniu 5 dalszych rozdziałów zmuszony jestem nieco podwyższyć ocenę. Machalica, po bardzo szybkim 1 odcinku specjalnym, zwalnia. Ciągle czyta za szybko jak na audiobooka i absolutnie nie ma frazy, ale daje się go już zrozumieć. Dlatego podwyższam z początkowej 1 gwiazdki na 2 - można kupić, ale po co?