Upał
Okładka produktu

O Jasiu głuptasiu

Długość:
15 min.
Kategoria:
 
Cena: 6,10 zł
Do koszyka
SMS Premium
 
...
 Opis 
 Opinie 
 Recenzje  
Treść: Żył sobie razu pewnego chłop, który miał łeb nie od parady. Sprytny był jak mało kto, ale przy tym dobrego serca i uczciwy nad wyraz. Pewnego dnia spotkał diabła, zaprosił go do gospody na wódkę i tak niemiłosiernie spił, że czart zdradził mu wszystkie czarodziejskie sekrety. Od tego czasu rodzina chłopa wiodła żywot szczęśliwy i dostatni, bo nigdy niczego im nie brakowało, nigdy nie chorowali i w ogóle tylko pozazdrościć – taka była moc czarcich czarów, które chłop jednak zawsze tylko w dobrym celu stosował. Żona urodziła mu trzech synów. Dwaj starsi byli zbudowani jak dęby, trochę przemądrzali i bardzo pewni siebie. Najmłodszy – Jasiek, trochę był niższy, nie tak tęgi i przez to być może trochę nieśmiały. Nie mówił tubalnym głosem i nie wypowiadał się na wszystkie tematy, więc starsi bracia z czasem uznali, że jest trochę głupawy.
Pewnego dnia stary już wtedy chłop zawołał wszystkich synów i mówi: „No, panowie, dobrze mi tu z wami było, ale czas się zbierać do nieba. Zostawiam wam dom i gospodarstwo. Mam tylko jedną prośbę: pomagajcie matce i dbajcie o nią, jak o największy skarb”. A potem zamknął oczy i zasnął już na zawsze.
Na pogrzebie starsi synowie wbici w czarne kaftany ze zbolałymi minami przyjmowali kondolencje, wygłaszali piękne mowy i z na wyścigi podtrzymywali starą matkę. Ale minął tydzień i zapomnieli o danej ojcu obietnicy. Na próżno prosiła ich matka, żeby wynieśli śmieci, zaorali pole albo narąbali drewna na opał. „Zbyt jeszcze przeżywamy śmierć taty” – mówili – „Nie każ nam pracować”. Stara matka wzdychała ciężko i sama brała kubeł, pług albo siekierę. Ale wtedy zawsze pojawiał się Jasiek i mówił: „Ja to zrobię”.
Minął kolejny tydzień, potem dwa i jeszcze jeden – a starsi bracia wciąż migali się od jakiejkolwiek roboty i tylko Jasiek pomagał matce prowadzić dom i gospodarstwo. Wreszcie dokładnie w miesiąc po pogrzebie odwiedził go we śnie ojciec. Cały był ubrany na biało, nad głową miał małą, świecącą aureolkę a w ręku trzymał harfę. „Przepraszam za swój wygląd” – zaczął – „W niebie mają trochę dziwną modę. Ale do rzeczy. Przez ostatni miesiąc patrzyłem na was z góry, jak sobie radzicie. I widzę, że tylko ty jeden dotrzymujesz danego mi słowa i dbasz o mamę. I dlatego to tobie, a nie twoim starszym braciom, powiem co następuje. Na podwórzu jest drzewo, na tym drzewie srocze gniazdo, w gnieździe zaczarowany pierścień. Włóż go na palec, potrzyj a zobaczysz, jak się zdziwisz…
Copyright © 2009 Gontar
 
To nagranie jest przypisane do kategorii:
Nagranie dostępne w Kolekcji:
Zobacz - być może któraś Kolekcja jest własnie dla Ciebie
O dwóch braciach

O dwóch braciach

O pięknej królewnie i Janku

O pięknej królewnie i Janku

O kiju-samobiju, czapce niewidce, siedmiomilowych butach i górze miedzianej

O kiju-samobiju, czapce niewidce, siedmiomilowych butach i górze miedzianej

O żebraku, który zawsze mówił prawdę

O żebraku, który zawsze mówił prawdę

 
Ci, którzy wybrali ten produkt, kupili także:
Pan Kuleczka. Skrzydła

Pan Kuleczka. Skrzydła

O kiju-samobiju, czapce niewidce, siedmiomilowych butach i górze miedzianej

O kiju-samobiju, czapce niewidce, siedmiomilowych butach i górze miedzianej

Pan Kuleczka

Pan Kuleczka

Pan Kuleczka. Spotkanie

Pan Kuleczka. Spotkanie

 
 

Kategorie

 
 

Poszukiwacz

 
 

Aleja gwiazd - lektorzy

 
 

Najpopularniejsi autorzy

 
 

Bestsellery wszech czasów

 
 

Akcesoria do audiobooków