Każdy rozdział zaczyna się tą samą muzyczką wraz z prezentacją autora i tytułu książki - za to nie ma tytułu rozdziału... Irytujące.. Kto coś takiego wymyślił, chyba nigdy nie musiał szukać rozdziału na MP3. Dlatego trudno jest odnaleźć szybko fragment, na którym skończyło się słuchanie. Książka fajnie czytana, ale przez te niedogodności, daję tylko 2,5 gwiazdki.
Książa warta poznania. Lektor dobry. Podczas słuchania rozpraszały przerywniki miedzy częściami.
Pominąłem tą pozycję na etapie fascynacji autorem. Pozycja raczej do przesłuchania dla młodszej młodzieży lub razem ze starszymi dziećmi. Książka wydaje sie być poskładana z odcinków słuchowiska bo trochę denerwują ciągłe przebitki z tytułem i autorem.
Czytałem opinię jednego ze słuchaczy i kupiłem nagranie pomimo tej negatywnej opinii. nie chciałbym jednak by ktoś pomyślał że to dobre nagranie..
Lektura -OK polecam
Lektor - OK
Nagranie - tu gorzej..
Sama książka podzielona na blisko 50 odcinków po mniej więcej 7- 12 minut - to jeszcze OK, ale to że każdy odcinek zaczyna się i kończy 30 sekundową muzyczką na flecikach to już jest irytujące.
Już nawet nie chodzi o słuchanie co chwila tej samej, nieco przydługiej melodyjki, problem w tym że ma ona głośność reklam na Polsacie. Lektor świetnie operuje głosem - czasem ciszej, czasem głośniej, ale pod koniec rozdziału jak nie buchną fleciki to wszyscy w samochodzie stają na równe nogi..
Do słuchania w aucie potrzebny jest palec na potencjometrze...
Ksiązka - wiadomo - Verne. Nagranie - kiepskie. Słuchanie w samochodzie oznacza bezustanne manewrowanie przy skali głośności. Lektor to ryczy, to ścisza głos. Co do lektora, to słyszałam lepszych, ale też gorszych, więc nie przesądza to o mojej ocenie. Całość oceniam na 3, bo jakość nagrania psuje odbiór pięknej literatury.
jak do książki przygodowej - lektor super dobrany :) polecam